Los Angeles, początek lat 70. XX wieku. W niewielkiej pracowni młodego architekta piętrzą się arkusze falistej tektury — materiału, który świat zna wyłącznie z pudeł, opakowań i magazynów. Frank Gehry przygląda się im z uwagą, jakiej nikt wcześniej kartonowi nie poświęcił. Zauważa coś, co umknęło wszystkim: sklejone warstwami, ułożone naprzemiennie, zwykłe tekturowe fale nabierają wytrzymałości drewna i miękkości sztruksu. Wystarczy je wygiąć — i pozwolić im zastygnąć w kształcie fali.
Tak w 1972 roku powstała seria „Easy Edges", a wraz z nią jej najsłynniejszy przedstawiciel: krzesło, które wygląda jak jedna zamaszysta linia nakreślona w powietrzu. Wiggle Side Chair to projekt, który udowodnił, że ikona designu może narodzić się z materiału wartego grosze — i że o wielkości mebla decyduje myśl, nie cena surowca.
Poznaj historię krzesła, które odniosło błyskawiczny sukces, zniknęło z produkcji decyzją samego projektanta i wróciło, by trafić do zbiorów MoMA.

Bestsellery









