Włosi mają na to osobne słowo. Kiedy nocą spadnie pierwszy śnieg, a rano dachy, pola i zaparkowane auta znikają pod równą, miękką warstwą bieli, mówi się o „coltre di neve” — śnieżnej kołdrze. Krajobraz nie znika, tylko łagodnieje. Ostre krawędzie się zaokrąglają, dźwięki cichną, a wszystko, co znajome, wygląda, jakby ktoś przykrył to do snu.
Właśnie to słowo — coltre, czyli gruby koc, narzuta, pierzyna — dało imię sofie, którą jesienią 2026 roku pokazało duńskie Muuto. Zaprojektowały ją dwie mediolańskie projektantki ze Studiopepe i od pierwszego szkicu wiedziały, czego szukają: mebla, którego miękkość widać, zanim się go dotknie.
Poznaj historię sofy, która połączyła mediolańską zmysłowość ze skandynawską dyscypliną — i sprawiła, że miękkość stała się architekturą.

Bestsellery









