Był rok 1974. Włoski design właśnie kończył dekadę eksperymentów — plastikiem, poliestrem, utopijną geometrią. Teraz zaczynał pytać o coś trudniejszego: jak siedzieć naprawdę wygodnie. Vico Magistretti, mediolański architekt z wykształcenia i wzornik z powołania, odpowiedział na to pytanie sofą. Nie manifestem, nie prowokacją — sofą, która złożyła obietnicę komfortu i dotrzymała jej przez pół wieku.
Maralunga weszła do produkcji Cassiny w 1974 roku. Pięć lat później otrzymała Compasso d'Oro — najbardziej prestiżowe włoskie wyróżnienie wzornicze. Dziś, ponad pięćdziesiąt lat po premierze, wciąż należy do stałej kolekcji marki.

Magistretti: portret człowieka, który myślał ciałem
Vico Magistretti (1920–2006) był Mediolańczykiem w najgłębszym sensie tego słowa — elegancja przez dyscyplinę, piękno przez powściągliwość. Studiował architekturę, ale interesowały go przede wszystkim przedmioty codziennego użytku: krzesła, lampy, meble, które mogą być jednocześnie piękne i niewidzialne. Współpracował z Artemide, De Padova, Cassiną. Każda z tych współprac zostawiła ślad w historii wzornictwa.
Przy Maralundze Magistretti postawił sobie zadanie, które brzmi prosto tylko na papierze: zaprojektować sofę, w której domownicy poczują się tak samo swobodnie jak w starym, wygodnym fotelu. Nie sofę do salonów z błyszczących magazynów. Sofę do życia.

Łańcuch rowerowy jako patent na odpoczynek
Sednem Maralunga jest rozwiązanie tak oczywiste w użyciu, że niemal niewidoczne. Oparcie — zintegrowane z poduszką siedziska — reguluje się za pomocą łańcucha rowerowego wbudowanego w piankę. Opatentowany przez Cassinę mechanizm pozwala jedną ręką zmienić kąt oparcia w dowolnym miejscu: z niskiej pozycji, sprzyjającej rozmowie lub bardziej formalnemu siedzeniu, do wysokiej — kiedy ciało domaga się całkowitego podparcia i zaniku napięcia. W 2024 roku mechanizm został wzmocniony i zyskał siedem dodatkowych stopni wychylenia.
To nie funkcja dekoracyjna. To inna filozofia użytkowania: sofa, która dostosowuje się do człowieka, nie odwrotnie.

Maxi: więcej przestrzeni, ta sama obietnica
W 2018 roku Cassina poszerzyła rodzinę o wersję Maxi — z proporcjami przesuniętymi wyraźnie w stronę prawdziwego wypoczynku. Głębokość siedziska wzrosła do 105 cm, szerokość całości osiągnęła 310 cm. To sofa, w której można się naprawdę rozłożyć.
Stelaż wykonany jest z rury stalowej. Wypełnienie to pianka poliuretanowa o zmiennej gęstości, uzupełniona watoliną poliestrową w poduszkach siedziska. W zestawie poduszka lędźwiowa z pierza — nieobowiązkowa, ale szybko staje się nieodłączna. Tapicerka w tkaninie Look Cemento nadaje sofie ciepłą, stonowaną fakturę odporną na codzienne użytkowanie. Nogi z orzecha amerykańskiego domykają bryłę naturalnym tonem drewna, który pracuje równie dobrze w salonach urządzonych ciepło, jak i w chłodnych, minimalistycznych wnętrzach.
Ikona, którą kopiowano, bo nie dało się jej pominąć
Maralunga stała się jednym z najbardziej imitowanych mebli w historii wzornictwa. To osobliwy rodzaj pochwały: żaden przedmiot nie jest naśladowany bez powodu. Kształt — ciepły, organiczny, zapraszający, bez ostrego kąta, bez zimnej geometrii — okazał się trudny do ulepszenia. Można go było kopiować, ale nie można było go zastąpić.
Dziś Maralunga należy do stałej kolekcji Cassiny — nie jako muzealny eksponat, lecz jako produkt ciągły, zmieniający tkaniny i wykończenia wraz z każdą dekadą, pozostający sobą w proporcjach i w mechanizmie. Świat designu produkuje wiele mebli nazywanych klasykami. Większość z nich jest klasyczna tylko z odległości. Maralunga jest klasykiem w użytkowaniu.
Dlaczego wciąż wygrywa z resztą pokoju
Są sofy, które wyglądają pięknie w katalogu i zawodzą w salonie. Maralunga działa odwrotnie: im bliżej, tym lepiej. Im dłużej się w niej siedzi, tym bardziej oczywiste staje się, że Magistretti zaprojektował ją z myślą o prawdziwym ciele — nie o sylwetce na sesji zdjęciowej.
Zaokrąglone ramiona, miękko opadające linie, regulowane oparcie, głębokie siedzisko — to design, który pracuje cicho. Nie narzuca się. Nie pyta o uwagę. Jest gotowy na każdą porę dnia i każdy nastrój: rano formalna rozmowa przy kawie, wieczorem całkowite rozluźnienie z książką. Pół wieku po premierze ta sofa wciąż wygrywa test, który większość mebli oblewa: test czasu spędzonego naprawdę w środku.
Maralunga Maxi — sofę 3-osobową Cassiny w tapicerce Look Cemento z nogą z orzecha znajdziesz w ofercie Atak Design. Jeden egzemplarz czeka na nowego właściciela.