Nuvola Rossa – składany regał Cassina
Regał Nuvola Rossa Cassina z litego drewna, projekt Vico Magistretti

Mediolan drugiej połowy lat siedemdziesiątych nie był miastem, w którym łatwo myślało się o luksusie. Kryzys naftowy, inflacja, napięcia polityczne, mieszkania coraz mniejsze i coraz droższe. Radykalne eksperymenty włoskiego designu z poprzedniej dekady — kanapy w kształcie ust, fotele-worki, plastik we wszystkich kolorach — powoli traciły impet. Zaczynało się liczyć coś innego: czy mebel da się wnieść po schodach, czy zmieści się w wynajętym mieszkaniu i czy przetrwa przeprowadzkę.

W 1977 roku Vico Magistretti pokazał regał, który odpowiadał na wszystkie te pytania naraz. Nie miał boków. Nie miał tylnej ściany. Zamiast tego miał dwie przekątne, które przenosiły cały ciężar sześciu półek, oraz zawiasy pozwalające złożyć całość na płasko i oprzeć o ścianę jak deskę. Nazwał go Nuvola Rossa — Czerwona Chmura.

Architekt, który projektował przez telefon

Vico Magistretti (1920–2006) całe życie spędził w Mediolanie. Wojnę przeczekał w Szwajcarii, dyplom architektury obronił zaraz po jej zakończeniu, a potem przez pół wieku pracował z tego samego rodzinnego biura przy via Conservatorio. Nie prowadził wielkiego studia, nie budował imperium. Rysował, rozmawiał, myślał.

Przypisuje mu się zdanie, które najlepiej tłumaczy jego sposób pracy: dobry projekt to taki, który da się opisać przez telefon. Bez rzutów, bez wizualizacji, bez prototypu — wystarczy powiedzieć, jak to działa, i rozmówca ma już przed oczami gotowy mebel. To bardzo wysoko postawiona poprzeczka. Oznacza, że idea musi być jedna i musi być mocna.

Magistretti dostarczał takich idei przez dekady. Fotel Carimate z plecionym siedziskiem, sofa Maralunga z regulowanym zagłówkiem, lampa Atollo, która jest po prostu walcem, stożkiem i półkulą — każdy z tych projektów da się streścić w jednym zdaniu i każdy z nich zmienił swoją kategorię. Nuvola Rossa należy do tej samej rodziny myślenia.

Regał Nuvola Rossa z książkami w domowej bibliotece

Przekątna zamiast boku

Klasyczny regał opiera się na dwóch pionowych ścianach bocznych, między którymi rozpięte są półki. Magistretti zaczął od podważenia tego założenia. Skoro boki służą tylko do przenoszenia obciążenia, to czy da się je zastąpić czymś lżejszym?

Odpowiedzią była przekątna. Dwa ukośne stężenia biegnące przez całą wysokość konstrukcji przejmują pracę ścian, a półki wpisują się w powstały między nimi rytm. Efekt jest paradoksalny: mebel o wysokości 192 cm i sześciu poziomach półek wygląda na lekki, bo światło i wzrok przechodzą przez niego na wylot. Nie ma masy. Jest rysunek.

Konstrukcja opiera się na drewnie — lity buk lub orzech amerykański w wersji o ciepłym, gęstym usłojeniu — i na zawiasach, które w tym projekcie nie są elementem ukrywanym, lecz częścią kompozycji. Widać je i mają być widoczne, bo to one tłumaczą, na czym polega cała idea.

Wymiary: 100 cm szerokości, 39,5 cm głębokości, 192 cm wysokości. Do wyboru buk naturalny, barwiony na czarno, lakierowany na biało i lakierowany na czerwono — ten ostatni jest jedynym tropem, jaki nazwa mebla zostawia — oraz orzech canaletto.

Mebel, który można złożyć i wynieść

Zawiasy nie są tu efektowną sztuczką. Nuvola Rossa składa się na płasko, co oznacza, że regał można przewieźć, wnieść i rozłożyć w kilka minut, bez śrub wkręcanych w ścianę i bez montażu, który zajmuje popołudnie. Dla mebla o tej wysokości to rzadkość.

Wynika z tego druga właściwość, ważniejsza na co dzień. Ponieważ regał stoi samodzielnie i nie ma tylnej ściany, można go ustawić na środku pomieszczenia. Staje się wtedy przegrodą, która dzieli przestrzeń, ale jej nie zaciemnia — światło przechodzi między półkami, a książki oglądane z drugiej strony tworzą drugą, przypadkową kompozycję.

W otwartych wnętrzach, gdzie salon płynnie przechodzi w jadalnię albo w kąt do pracy, to rozwiązanie warte więcej niż niejedna ścianka działowa. Regał robi robotę architektury, nie będąc architekturą.

Nuvola Rossa Cassina jako przegroda w otwartym salonie

Pięćdziesiąt lat bez przerwy w produkcji

Nuvola Rossa weszła do katalogu Cassiny w 1977 roku i nie opuściła go od tamtej pory. W świecie, w którym kolekcje wymienia się co kilka sezonów, taka ciągłość mówi więcej niż jakakolwiek nagroda. Mebel trafił do bibliotek, biur, redakcji, mieszkań architektów i do wnętrz, które fotografowano przez kolejne dekady. Cassina przygotowała też wersję przeznaczoną do przestrzeni komercyjnych, co potwierdza to, co użytkownicy wiedzieli od dawna: ta konstrukcja po prostu wytrzymuje.

Ciekawe jest to, że przez te pięćdziesiąt lat regał nie zmienił się właściwie wcale. Nie musiał. Nie było w nim niczego, co należałoby unowocześnić, bo od początku nie było w nim niczego zbędnego.

Dlaczego działa dziś

Mieszkania znów się kurczą, a przeprowadzki zdarzają się częściej niż w latach siedemdziesiątych. Mebel, który można złożyć, przewieźć i ustawić gdzie indziej, ma dziś sens jeszcze większy niż wtedy, gdy powstawał. To rzadki przypadek projektu, któremu czas zwyczajnie sprzyja.

Jest też powód mniej praktyczny. Nuvola Rossa pokazuje książki, zamiast je chować. Nie zamyka ich w skrzyni, nie oprawia w ramę, nie udaje mebla-ściany. Zostawia je w powietrzu, na cienkich poziomych liniach, i pozwala im mówić za siebie. Regał, który sam usuwa się w cień, żeby pokazać to, co na nim stoi, jest dokładnie takim meblem, jakiego potrzebuje dobra biblioteka domowa.

Jeśli szukasz regału, który jest jednocześnie konstrukcją, przegrodą i rysunkiem w przestrzeni — Nuvola Rossa czeka w ofercie Atak Design. Sprawdź go szczególnie wtedy, gdy zamiast kolejnej zabudowy pod sufit szukasz czegoś, co da się przestawić.

Newsletter
Podaj swój adres e-mail, jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i promocjach.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o tym, jak przetwarzamy Twoje dane osobowe, zapraszamy do zapoznania się z naszą Polityką Prywatności.
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium